~ Denise ~
Dyrektor zaprowadził mnie do pokoju, w którym będę mieszkała. Okazało się, że nie będę tam sama. W pokoju mieszkają jeszcze dwie dziewczyny, które obecnie są na lekcjach.- Przebierz się w mundurek i przyjdź do mnie. Otrzymasz książki oraz plan lekcji. - powiedział.
Już czekaj, zaraz przyjdę. Jezu jak on mnie wkurza. Ten jego elegancki ton mówienia, ulizane włoski, inteligencja..
John chwile popatrzył na mnie po czym wyszedł z pokoju i zostawił mnie w nim samą. Westchnęłam i rzuciłam walizki gdzieś w kąt. Z kieszeni wyjęłam pudełko papierosów i zapalniczkę. Z pudełka wyjęłam jedną fajkę i włożyłam ją sobie do ust. Podpaliłam ją. Zaciągnęłam się i podeszłam do okna. Spojrzałam gdzieś w dal. Czy naprawdę muszę tu siedzieć?!
Gdy już spaliłam papierosa, przebrałam się w mundurek. Spojrzałam w lustro i zaśmiałam się.
- Boże, jakie to żałosne. - powiedziałam sama do siebie.
Wyszłam z pokoju. Powolnym krokiem przemierzałam korytarze. Nie spieszyło mi się zbytnio.
Nagle zza rogu wyłonił się dyrektor.
- No dalej, dalej! - pospieszał mnie.
- Może mnie pan nie poganiać?!
Powolnym krokiem udałam się za nim. On wręczył mi stos książek oraz plan lekcji.
- Teraz masz biologię. Chodź. - powiedział.
Przeszliśmy na drugą stronę wielkiego budynku. Dyrektor pokazał mi moją szafkę, w której zostawiłam książki. Zabrałam tylko tę od biologi. Potem przeszliśmy pod drzwi z numerem 69.
Dyrektor zapukał do drzwi i wszedł do klasy. Wkroczyłaś za nim.
- Dzień dobry. To jest nasza nowa uczennica Denise Moon. Będzie się z wami od dzisiaj uczyła. - powiedział.
''Przeleciałam'' wzrokiem po klasie. Wszyscy wpatrzeni byli we mnie.
- Dzień dobry Denise. - powiedziała nauczycielka.
Spojrzałam na nią i uniosłam jedną brew. Zaśmiałam się w myślach. Co taka drobniutka, pusta blondynka może mi zrobić?! Nie doczekała się odpowiedzi z mojej strony.
- Ech..może usiądziesz z.. - wodziła wzrokiem po klasie. - Z Zayn'em. - wskazała na mulata o czekoladowych oczach.
- No dobrze. - niechętnie podeszłam do ławki chłopaka.
Usiadłam w niej i spojrzałam na niego.
- Siema. Zayn Malik jestem. - wyciągnął do mnie rękę.
Rzuciłam książkę na ławkę i podałam mu dłoń.
~ Harry ~
- Niezła jest. - szepnąłem do Niall'a, z którym siedziałem.
On przytaknął. Jak zwykle na lekcjach biologi, Horan wcinał żelki. Odwróciłem się do Zayn'a i puściłem mu oczko.
- Haroldzie odwróć się do tablicy, zaloty to po lekcjach. - nauczycielka stanęła przy mojej ławce.
- Dobra, niech się pani zamknie i nie wtrąca się. Chyba musi panna omówić temat, prawda? - spojrzałem na nią.
- Zostajesz dziś po lekcjach. - powiedziała wściekła i podeszła do tablicy.
- Małpa! - mruknąłem i pokazałem jej środkowy palec, gdy się odwróciła.
Lekcja minęła w miarę szybko. Wziąłem książki i odwróciłem się w stronę Malik'a. Denise ruszyła w stronę drzwi. Zauważyłem, że Louis podbiega do niej i klepie ją w tyłek.
~ Denise ~
- Jaja sobie robisz!? Odpieprz się ode mnie. - odwróciłam się w stronę bruneta i popchnęłam go lekko.
- To tak na przywitanie. Wyluzuj. - powiedział.
Pokiwałam przecząco głową i wyszłam z klasy. Ruszyłam w stronę mojej szafki. Popatrzyłam na plan. No tak teraz matma. Wyjęłam książkę i trzasnęłam drzwiami szafki. Czułam się tu tak obco. Odwróciłam się i przed sobą zobaczyłam piątkę chłopaków. Wśród nich stał Zayn, z którym siedzę w ławce. Był też ten brunet, który klepnął mnie w tyłek.
- Mogę przejść?! - zmierzyłam ich wzrokiem.
- Nie. - powiedział chłopak, który miał lokowane włosy.
Podeszłam do niego i próbowałam się przepchnąć.
- Wypuść mnie do cholery, muszę iść na fajkę. - popchnęłam go i przeszłam.
______________________________________________________________
Przepraszam, że taki długi i nudny..następne będą ciekawsze, bo akcja się rozwinie etc :)
Nauczycielka Biologi.
Dyrektor szkoły

